Rozdział 2. Ogień Pascala: szersze znaczenie chrztu w Duchu Świętym

bp Andrzej Siemieniewski
ks. Mirosław Kiwka


BOŻY PŁOMIEŃ. CHRZEST DUCHU ŚWIĘTYM



Rozdział 2
OGIEŃ PASCALA: SZERSZE ZNACZENIE CHRZTU W DUCHU ŚWIĘTYM

Zaproponowanie w tym miejscu Błażeja Pascala (1623–1662) jako świadka doświadczenia chrztu w Duchu Świętym może wydawać się zaskakujące. Jest on przecież znany z działalności w zupełnie innych sferach życia. Miał znaczący wkład w konstrukcję mechanicznych kalkulatorów, zapoczątkował naukę o fizyce płynów, sprecyzował pojęcia ciśnienia i próżni. Co najważniejsze, był matematykiem, wniósł znaczący wkład w powstanie dwóch nowych działów wiedzy matematycznej: zanim skończył dwadzieścia lat, już napisał ważną pracę z geometrii, a potem zainicjował badania nad rachunkiem prawdopodobieństwa. Czy więc mamy rację zajmując się nim tutaj?

Owszem, o ile zainspiruje nas raczej jego doświadczenie duchowe, które znalazło nieoczekiwaną kulminację w mistycznym przeżyciu z roku 1654. Po tym wewnętrznym doświadczeniu Pascal porzucił działalność w dziedzinie nauk ścisłych i oddał się filozofii i teologii, w tych dziedzinach pisał i tworzył. Powstały wtedy najbardziej znane jego dzieła: Prowincjałki (Lettres provinciales) z 1657 r. i wydane pośmiertnie dopiero w roku 1670 Myśli (Pensées). Czy wydarzenie z 1654 r. zasługuje na miano chrztu w Duchu Świętym?

2.1. Noc ognia
Po śmierci Pascala znaleziono w kieszeni jego ubrania niezwykłą notatkę, którą osiem lat wcześniej własnoręcznie spisał w pamiętną noc nawiedzenia przez Boży ogień, a potem – również własnoręcznie – skopiował. Ale zanim przejdziemy do samego opisu, zajrzymy do pewnego komentarza – do późniejszej notatki Pascala ze zbioru Preuves par discours. Czytamy tam:

"Bóg chrześcijan to nie tylko Bóg geometrycznych prawd i porządku elementów świata: tę część zachowują poganie i epikurejczycy".

To nie tylko Bóg działający w życiu przez Opatrzność i przez obdarzanie ludzi dobrem, aby dać szczęśliwe lata tym, którzy oddają Mu cześć: to część Żydów:

"Ale Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba, Bóg chrześcijan,
to Bóg miłości i pocieszenia;
to Bóg, który napełnia duszę i serce tych, którzy są Jego własnością;
to Bóg, który pozwala im odczuć wewnętrznie
ich nędzę i Jego nieskończone miłosierdzie;
który jednoczy się z głębią ich duszy [au fond de leur âme];
który ją napełnia pokorą, radością, ufnością, miłością;
który sprawia, że nie mogą dążyć do niczego innego, jak tylko On sam"[6].

Przygotowani tym tekstem zajrzyjmy już bezpośrednio do „reportażu z wylania Ducha Świętego” w wersji polskiej i we francuskim oryginale.


W roku łaski 1654.

W poniedziałek 23 listopada, dzień świętego Klemensa, papieża i męczennika oraz innych z martyrologium.
W wigilię św. Chryzogona, Męczennika i innych.

Od około wpół do jedenastej wieczorem do pół godziny po północy.

---------------OGIEŃ--------------

Bóg Abrahama, Bóg Izaaka, Bóg Jakuba (Wj 3, 6),
nie filozofów i uczonych.
Pewność, pewność, odczucie, radość, pokój.
Bóg Jezusa Chrystusa.
Deum meum et Deum vestrum (J 20, 17)
Twój Bóg będzie moim Bogiem (Rt 1, 16)
Zapomnienie o świecie i wszystkim poza Bogiem.
Nie znajdziesz Go poza drogami nauczanymi w Ewangelii.
Wielkość ludzkiej duszy.

„Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz ja Ciebie poznałem” (J 17, 25)
Radość, radość, radość, łzy radości.

Oddzieliłem się od Niego. -------------------------------

Dereliquerunt me fontem aquae vivae (Jr 2, 13).
„Boże mój, czy o mnie zapomnisz?” (Mt 27, 46; por. Ps 22, 2).

Obym nie został oddzielony od Niego na wieki.
-------------------------
„A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, J-C” (J17, 3)
Jezus Chrystus
Jezus Chrystus
Opuściłem go, zaparłem się, ukrzyżowałem
Oddzieliłem się od Niego, ------------------------------
Obym nigdy nie był od Niego oddzielony!----------

Posiadamy Go tylko na drogach nauczanych w Ewangelii.

Wyrzeczenie się, zupełne i słodkie.

[dodatek na kopii na pergaminie:]

Pełne poddanie Jezusowi Chrystusowi i mojemu przewodnikowi.
Wiecznie w radości za jeden dzień ćwiczeń na ziemi.
Non obliviscar sermones tuos (Ps 119, 16). Amen.

 


L’an de grâce 1654.

Lundi 23 novembre, jour de saint Clément pape et martyr et autres au martyrologe.
Veille de saint Chrysogone martyr et autres.

Depuis environ dix heures et demi du soir jusques environ minuit et demi.

---------------FEU--------------

Dieu d’Abraham, Dieu d’Isaac, Dieu de Jacob,
non des philosophes et des savants.
Certitude, certitude, sentiment, joie, paix.
Dieu de Jésus-Christ.
Deum meum et Deum vestrum.
Ton Dieu sera mon Dieu.
Oubli du monde et de tout hormis Dieu.
Il ne se trouve que par les voies enseignées dans l’Évangile.
Grandeur de l’âme humaine.

Père juste, le monde ne t’a point connu, mais je t’ai connu.
Joie, joie, joie, pleurs de joie.

Je m’en suis séparé. ------------------------------------------------------

Dereliquerunt me fontem aquae vivae.
Mon Dieu, me quitterez‑vous -------------------------------------------

que je n’en sois pas séparé éternellement.

---------------------------------------------------------------------

Cette est la vie éternelle, qu’ils te connaissent seul vrai Dieu et celui que tu as envoyé J.-C.
Jésus-Christ. 
Jésus-Christ. 
je l’ai fui, renoncé, crucifié
Je m’en suis séparé, ----------------------------------------------------
Que je n’en sois jamais séparé ! -------------------------------------

Il ne se conserve que par les voies enseignées dans l’Évangile.

Renonciation totale et douce.

Etc.

Soumission totale à Jésus-Christ et à mon directeur.
Éternellement en joie pour un jour d’exercice sur la terre.
Non obliviscar sermones tuos. Amen.

Dwie godziny listopadowego wieczoru stało się doświadczeniem Bożego ognia: to kluczowe wydarzenie duchowe w życiu wiary Pascala. Do końca życia nosił przy sobie notatkę o tym wydarzeniu. Było ono nieprzewidywalne, niezaplanowane; było zaskakującym, czystym darem łaski przemieniającej serce chrześcijanina-intelektualisty w serce chrześcijanina pełnego danej mu z góry miłości. Bóg przyszedł w postaci płomieni ognia, „Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba, a nie filozofów i uczonych”.

Pośród wspomnianych tu uczonych z całą pewnością znajduje się sam Pascal z poprzedniego okresu swego życia. Ciekawe, że skonfrontował religijną postawę charakterystyczną dla intelektualistów najpierw z patriarchami Starego Testamentu mówiąc o spotkaniu z „Bogiem Abrahama, Izaaka i Jakuba”. Potem zaś, na drugim miejscu, przeszedł do wyrażenia „Bóg Jezusa Chrystusa”.

Idąc tropem nakreślonym przez tego wielkiego chrześcijanina sprzed czterech wieków, zajrzymy nieco później do Starego Testamentu, aby odnaleźć prorocze zapowiedzi Bożego Ognia zstępującego z nieba w sposób zaskakująco analogiczny do nowotestamentowego chrztu w Duchu Świętym. Potem zapytamy wybranych świadków wiary w „Boga Jezusa Chrystusa” na przestrzeni wieków, czy mogą podzielić się analogicznym doświadczeniem.

Musimy jednak dobrze wiedzieć, o co pytamy. Dlatego zanim zanurzymy się w świecie fascynujących świadectw mocy Ducha, musimy uzbroić się w cierpliwość, aby sformułować dokładniej, czego będziemy w tych wyznaniach szukać.

2.2. W poszukiwaniu definicji

a. „Podwójny sakrament” chrztu i bierzmowania: ale czy tylko?
Pierwszym etapem odpowiedzi będzie poszukiwanie jakiejś definicji. Musimy wiedzieć, czego szukamy w świadectwach historii, jako że terminologia opisująca działanie Ducha Świętego bywała w historii bardzo różnorodna.

Na pytanie o kontynuację chrztu w Duchu Świętym tradycyjnie odpowiadano wskazując na dwa sakramenty: chrzest i bierzmowanie. Jest to odpowiedź dobra, ale czy wyczerpująca? Chrzest w Duchu Świętym na pewno jest kontynuowany w tych dwóch sakramentach udzielania Ducha Świętego. Takiej odpowiedzi udziela samo Pismo św.: „Nawróćcie się […] i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie w darze Ducha Świętego” (Dz 2, 38; por. KKK 1226). Bierzmowanie, dziś w tradycji zachodniej oddzielone w czasie od chrztu, stanowiło początkowo wraz z chrztem jeden liturgiczny obrzęd, „podwójny sakrament” (św. Cyprian, por. KKK 1290). Ten sakramentalny wymiar chrztu w Duchu Świętym bywał omawiany przez całe pokolenia znamienitych dogmatyków w doskonałych podręcznikach, nie ma więc potrzeby, aby zajmować się tutaj tym aspektem nauki Kościoła[7].

Chrzest w Duchu Świętym może być również przeżyciem wykraczającym poza sam moment udzielania sakramentów chrześcijańskiego wtajemniczenia. Wskazują na to fragmenty Dziejów Apostolskich:

– doświadczenie chrztu w Duchu Świętym nastąpiło przed sakramentem chrztu (Dz 10, 44-48);
– to samo doświadczenie może się wydarzyć już po chrzcie (Dz 19, 5-7);
– może też nie mieć wyraźnie ustalonego związku z momentem udzielenia chrztu (Dz 2, 1-4).

Istnieje więc przeżyciowy aspekt pozasakramentalny chrztu w Duchu Świętym. Skoro w duchowej Komunii Świętej chrześcijanin spotyka Chrystusa poza czasem Komunii sakramentalnej, zatem może też istnieć – przez analogię – spotkanie z Duchem Świętym w jakimś rodzaju „duchowego bierzmowania”.

b. Missio invisibilis: niewidzialne posłanie Ducha w serca wierzących
Potrzebne jest nam więc teologiczne określenie tego, co mamy na myśli, mówiąc o chrzcie w Duchu Świętym w sensie szerszym, a więc poza momentem bezpośredniego udzielania sakramentu chrztu i bierzmowania. Takie określenie znajdziemy w średniowiecznej teologii scholastycznej, która posługiwała się pojęciem „missio invisibilis”. Oznacza ono „niewidzialną misję” Ducha Świętego. Termin „niewidzialna” miało odróżnić przyjście Bożego Ducha do serca chrześcijanina na mocy aktualnej (tu i teraz) łaski Bożej od misji „widzialnej”, którą rozumiano wieloaspektowo.

Najpierw mówiono więc o widzialnych „misjach” (czy „posłaniach”) Osób Bożych:

– Wcielenie Syna Bożego w Jezusie z Nazaretu;
– zstępowanie Ducha Świętego:
∘ „w postaci cielesnej jakby gołębicy” (Łk 3, 22);
∘ pod postacią płomieni ognia (Dz 2, 3);
∘ lub tchnienia (J 20, 22).

W jeszcze innym sensie „widzialne” działanie łaski Bożej dotyczy sakramentów, gdyż obok niewidzialnej łaski jest w nich obecny widzialny gest człowieka i widzialna materia (np. woda chrztu).

Niewidzialna jest natomiast ta misja Ducha Świętego, którą Pismo Święte nazywa „posłaniem” („Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego” – Ga 4, 6) albo „darowaniem” („udziela wam Ducha” – Ga 3, 5). Jest to bezpośrednie posłanie Ducha Świętego do serc wierzących. Zobaczmy, jak powyższe rozróżnienie funkcjonuje w teologicznych poglądach dwóch wybitnych myślicieli średniowiecza, a mianowicie Piotra Lombarda i św. Tomasza z Akwinu.

Piotr Lombard († 1160)
Piotr Lombard jest o tyle ważnym świadkiem wiary Kościoła, że napisane przez niego dzieło – Księga Sentencji – było sztandarowym podręcznikiem teologii dla wielu pokoleń średniowiecznych pasterzy Kościoła, w tym także dla św. Tomasza z Akwinu. Znajdujemy tam wzmiankę o różnych sposobach przychodzenia Ducha Świętego do chrześcijanina:

"Duch posyłany jest jednym widzialnie, innym niewidzialnie […] dawany co dzień niewidzialnie [datur quotidie invisibiliter], wnikając w dusze wiernych"[8].

Widzialne posłania przejawiały się pod postacią gołębicy, szumu lub języków ognia, a nazywane są „zesłaniem Ducha Świętego [missio Spiritus Sancti]”. Widzialny znak oznaczał „duchowe i niewidzialne wlanie Ducha Świętego [spiritualis et invisibilis Spiritus Sancti infusio]”. Inne określenia tego samego to „duchowe i wewnętrzne posłanie – lub darowanie – Ducha Świętego”[9].

Piotr Lombard zatrzymuje się nieco dłużej nad tym duchowym darem, w którym „Duch Święty jest niewidzialnie posyłany do serc wiernych [invisibiliter mittitur in corda fidelium]”.

Najpierw przypomina, że skoro „Duch Święty jest miłością Ojca i Syna, którą miłują siebie nawzajem i nas”, to także jest tą „miłością, którą miłujemy Boga i bliźniego”[10]. Dlatego dar, którym jest Duch Święty, „czyni człowieka miłośnikiem Boga i bliźniego”. Owszem, dodawane są i inne dary [munera], które dziś zapewne nazwalibyśmy charyzmatami, ale „bez miłości nic nie pomagają”.

Średniowieczny teolog przypomina też naukę św. Augustyna, wcześniejszą o kilka wieków, który mówił, że dar Ducha „dawany jest temu, kto nie ma, aby miał [non habenti ut habeat], i temu, kto ma, aby pełniej miał [habenti ut plenius habeat]”[11]. Do św. Augustyna wrócimy nieco później.

Święty Tomasz z Akwinu († 1274)
Święty Tomasz nie wnosi wprawdzie nowych elementów do nauczania Piotra Lombarda, ale powtarzając je, pieczętuje swoim znacznie większym autorytetem – świętego i doktora Kościoła.

Przypomina, że mówiąc o niewidzialnym posyłaniu Ducha [missio invisibilis], nie mamy na myśli sakramentów, jako że te są widzialnym znakiem Ducha [visibilis missio]. Niewidzialne posłanie Ducha skierowane jest wprost do serca wierzącego człowieka i jest autentycznie nowym darem[12].

Akwinata pisze podobnie w swoim najsłynniejszym dziele – w Sumie teologicznej. Sakramentów Kościoła nie uważa on za niewidzialną misję Ducha. Od strony pozytywnej zaś wskazuje, że o missio invisibilis mówimy wtedy, kiedy spełnione są dwa warunki: w człowieku mieszka już łaska Boża [„inhabitatio gratiae”] oraz udzielany jest nowy dar [dosłownie „odnowienie przez łaskę – innovatio per gratami”][13].

Aż chciałoby się powiedzieć, że ten drugi warunek (innovatio) można przybliżyć dzięki współczesnej terminologii: „kiedy następuje odnowa w Duchu Świętym”.

* * *

Znając teraz teologiczną terminologię, opisującą już przedmiot naszego zainteresowania (niewidzialne posłanie Ducha – missio invisibilisM), możemy zacząć poszukiwania sposobów rozumienia kontynuacji chrztu w Duchu Świętym w Tradycji Kościoła. A skoro Pascal odesłał nas najpierw do Starego Testamentu („Bóg Izaaka, Bóg Abrahama i Bóg Jakuba…”), to tam właśnie skierujemy najpierw nasze spojrzenie.

Przypisy

[6] B. Pascal, Preuves par discours IV (Laf. 449, Sel. 690); tekst dostępny on line, zob. Bibliografia.
[7] Por. W. Granat, Dogmatyka katolicka, t. VII: Sakramenty święte: chrzest, bierzmowanie, pokuta, Lublin 1966. W części zatytułowanej: Pismo św. Nowego Testamentu o sakramencie bierzmowania, wydarzenie zstąpienia Ducha Świętego w Wieczerniku ukazane zostało jako istotny element drogi prowadzącej do sakramentu bierzmowania w Kościele.
[8] Magistri Petri Lombardi, Sententiae in IV Libris Distinctae, XVI, q. I, a. 2 (Cztery Księgi Sentencji, tłum. bp J. Wojtkowski, Olsztyn 2013).
[9] Tamże, XVI, q. I, a. 2.
[10] Tamże, XVII, q. I, a. 2.
[11] Tamże, XVII, q. IV, a. 3 i q. V, a. 2.
[12] Sancti Thomae de Aquino, Lectura Romana in primum Sententiarum Petri Lombardi, XVI, q.1 a. 4 oraz q. 2 a. 3.
[13] S.Th. I, q. 43, a. 6.